Manifest

Obalamy stereotyp.

Wolontariat postrzegany był pejoratywnie. Działania kolektywne kojarzono z PRL-em. Do dzisiaj pokutuje zakodowane w podświadomości przekonanie, że wolontariat to przymusowy czyn społeczny. Kulturowa scheda po socjalizmie wykreowała ograniczony pogląd, że wolontariusz to ten frajer, co daje się wykorzystywać, zależny od przełożonego, ktoś na dole drabiny społecznej lub naiwny idealista, „anioł” skłonny do poświęceń. Uważamy, że jest zupełnie inaczej. Naszym zdaniem wolontariat wzbogaca, rozwija intelektualnie i społecznie, poszerza kompetencje interpersonalne. Jest dobrowolny i pozwala na niezależne decyzje: uczy, jak podejmować własne inicjatywy. Nasz wolontariat wymaga odpowiedzialności za siebie samych, implikuje indywidualną ścieżkę rozwoju, pozwala na jednostkowe decyzje w kolektywnej strukturze.

 

Dla nas nie liczy się mieć, a być.

Nie pracujemy za pieniądze, ale nie pracujemy za darmo. Według nas „być” oznacza: bycie wśród ludzi, działanie, śmianie się, świętowanie, dzielenie się emocjami, współtworzenie. Dzięki temu bycie wolontariuszem to czas rozwoju. „Być” dla nas się opłaca.

 

Budujemy społeczeństwo obywatelskie.

Wolontariat to rodzaj działania w imię wspólnej idei, które jest prospołeczne, aktywne obywatelsko. To nie poświęcenie, a zaangażowanie, czyli inwestowanie swojego czasu we wspólne działania. Pozwala na poznawanie ludzi podczas realizacji inicjatyw, na budowanie relacji prowadzących do dalszych wspólnych przedsięwzięć. Wolontariat to rodzaj żywej struktury pozwalający odnaleźć poczucie bezpieczeństwa w miejskiej zbiorowości.

 

Nasz wolontariat jest żywy i elastyczny.

Wierzymy, że każda osoba angażująca się w wolontariat wnosi ogromny potencjał, dlatego chcemy jej umożliwić rozwój tego potencjału. Jesteśmy otwarci na przedsięwzięcia i inicjatywy wolontariackie. Chcemy je promować, a także inspirować pomysłodawców do podejmowania odważnych i odpowiedzialnych zadań. Elastyczny, otwarty wolontariat pozwala na stworzenie, nie tylko jednostkowych, ale i wspólnych celów. Współtworzenie nadaje pracy grupowej nową jakość. Jest też świetną metodą na zaangażowanie i motywację członków grupy, również tych bardziej nieśmiałych. Taka nowoczesna struktura wolontariatu jest efektywniejsza.

 

Lubimy dzielić się z innymi.

Dzielimy się, nie dlatego, że ktoś wmówił nam w dzieciństwie, że trzeba się dzielić. Jeśli coś dajemy, to robimy to świadomie i dobrowolnie. Wbrew tym, którzy promują kult ego, my wierzymy, że dzielenie się swoim czasem, energią, wiedzą i doświadczeniem wzbogaca świat i ukierunkowuje go w lepszą stronę. Uwalniamy to, co w nas pozytywne. „Wychodzimy” poza własne ego, przełamujemy własną nieśmiałość, patrzymy z innej perspektywy, co implikuje proces twórczy. Bycie wolontariuszem daje satysfakcję z pomocy drugiej osobie. To sposób na zwolnienie tempa codziennego biegu, chwila, kiedy można poczuć się potrzebnym. To duża szansa na zrobienie czegoś ważnego.

 

Poznajemy innych i siebie.

Wolontariat pozwala poznać wielu ludzi: osoby mniej lub bardziej zaangażowane, nieśmiałe, przebojowe, organizatorów, starych i nowych wolontariuszy, przeróżne osobowości. Pozwala wejść za kulisy wielu niedostępnych dla każdego miejsc oraz zobaczyć, jaki ogrom pracy wkładają ludzie w to, żeby dane wydarzenie się udało. Z drugiej strony wolontariat pozwala poznać samego siebie, sprawdzić w czym jestem dobry i gdzie jest moje idealne miejsce oraz to, nad czym warto popracować. Wolontariat jest szansą na odkrycie własnego potencjału i niejednokrotnie odpowiedzenie sobie na pytanie “czego chcę” i “co mnie inspiruje”.

 

Wszyscy mamy wspólną pasję

jaką jest fotografia. Poszerzamy horyzonty, rozwijamy w sobie to, co twórcze. Chcemy poznawać artystów i entuzjastów fotografii – ludzi takich jak my. Pragniemy skłonić widzów do dialogu i refleksji nad sztuką. Bycie wolontariuszem Miesiąca Fotografii pozwala promować fotografię oraz wpływać na jej odbiór.